Warszawski Uczniowski Klub Baseballowy

O Polskiej Lidze Softballu Kobiet w latach osiemdziesiątych - Krystyna Hebda

02 paź 2013 - 17:19:41 przez rafalbednarczyk@yahoo.com

Poproszono mnie abym napisała coś o Softballu z czasów jak sama trenowałam..Długo się zastanawiałam co tu napisać... To już było tak dawno temu....

Rok 1985...pierwsze treningi...a za rok pierwsze rozgrywki w lidze...Tylko czy to można było nazwać ligą? Dwie drużyny...moja czyli LZS Cyprzanów i Kolejarz Rybnik...Grałyśmy na zmianę raz u nas na boisku raz w Rybniku...Miała powstać też druzyna w Kutnie...ale z pewnych powodów nie doszło do skutku...
Boisko?Dzisiaj jak patrzę na boiska gdzie dziewczyny grają w softball to aż łza się w oku kręci,ze za moich czasów tego nie było...Zwykłe boisko piłkarskie takie jakie są na wsiach...nierówne...czasem z wysoką trawą i dziurami po kretach lub myszach... Zawsze przed meczem chłopcy przygotowywali nam boisko...malowali linie..mocowali bazy... I zaczynał się mecz...jak jechał pociąg to trzeba było robić przerwę...bo piłka mogła wlecieć do przedziału...Ale była świetna zabawa...
Sprzęt? Miałyśmy od chłopaków...kubańskie rękawice , które były strasznie twarde i pałki...dopiero później dostałyśmy amerykańskie ochraniacze...
Przyznam się bez bicia wygrywała zawsze drużyna z Rybnika...a tylko raz moje dziewczyny...Miały to być mistrzostwa Polski...i jak moja drużyna wygrywała to „zarządzono”,że będzie to zwykły mecz towarzyski...bo jak usłyszałyśmy : co to za mistrzostwa jeśli są tylko dwie drużyny...No tak...zgoda, tylko dlaczego wcześniej o tym nie pomyślano? Mimo tego i tak był ubaw....jak w druzynie brakowało zawodniczki to „angażowano”dziewczynę z drużyny przeciwnej...
Oczywiście były i turnieje międzynarodowe... a jak!!! Zazwyczaj w Rybniku...gościnnie w Kamieniu albo na Kolejarzu... Przyjeżdżała wtedy drużyna z Czech i grałyśmy cały dzień... Przy okazji ucząc się od Czeszek taktyki i dalekich odbić...
Zabawa w softball trwała 2-3 lata...dziewczyny powoli rozjeżdżały się po świecie...zaczęły wychodzić za mąż...i żeński softball zniknął na parę lat z boisk krajowych...
Cieszę się, że mogę znowu od kilkunastu lat oglądać jak moje następczynie grają w softball...i,że dyscypilina rozwija się w dobrym kierunku...Tak trzymać ...

Small_1376603_521046211304088_104916588_n