Warszawski Uczniowski Klub Baseballowy

Dwie porażki i dwa zwycięstwa w weekend 7-8. maja

10 maj 2011 - 08:39:01 przez oskar.wroblewski@gmail.com

Rozegranie czterech meczy w weekend stanowi wyzwanie dla każdej drużyny ekstraligowej, niezależnie od jakości przeciwnika. Trzeba dysponować dostatecznie szerokim składem, aby rozłożyć siły i zagrać możliwie efektywnie. W warszawskiej drużynie zagrali wszyscy zawodnicy, którzy znaleźli się w kadrze na weekendowe spotkania. Ostatecznie w sobotę przegrali ze Stalą 13:3 i 18:5 oraz wygrali z Gepardami w niedzielę 4:3 i 12:4.

Centaury wystawiły w sobotę na mistrza Polski - Stal Kutno skład, w którym znaleźli się debiutanci. Jako miotacze swoich sił spróbowali Krzysztof Babicki, który w poprzednim sezonie był miotaczem w pierwszej lidze (niższa klasa rozgrywkowa), debiutujący na tej pozycji w tym roku Bartosz Malinowski i Oskar Wróblewski oraz młody Michał Słomka, który jeszcze nie doszedł do dobrej formy w tym sezonie. Również na catcherze pierwszy swój mecz w ekstralidze rozegrał Paweł Janic i spisał się bardzo dobrze. Centaury obydwa mecze przegrały, mimo że zagrały przyzwoite spotkania zdobywając w pierwszym meczu więcej hitów (odbić, po których możliwe jest zdobycie choćby jednej bazy) niż utytułowany przeciwnik. Oczywiście to Kutno było faworytem i ani przez chwilę nie pozostawiało złudzeń kto był tego dnia lepszy.

Plan na niedzielę Warszawiacy mieli jednak ambitniejszy. Nieobecny poprzedniego dnia trener Krzysztof Jurek wystawił możliwie najlepszy skład, aby odnieść 2 zwycięstwa nad drużyną Żorskich Gepardów. Żałował jedynie braku Pawła Komosy, który z powodów służbowych nie mógł się pojawić tego dnia na boisku w Piasecznie. Mecze dla Centaurów poprowadzili na górce Norman Cowes (cały pierwszy mecz), Alberto Orti Roig i Piotr Paskudzki, a w drużynie Gepardów Arkadiusz Żurkowski (trener kadry narodowej rzucał tego dnia w obydwu meczach) oraz Mariusz Paprocki. Pierwszy mecz był bardzo wyrównany i udało zakończyć się go dopiero w 8 zmianie (w polsce jeden mecz trwa 7 zmian - w przypadku remisu rozgrywane są kolejne zmiany, aż do wyłonienia zwycięscy). Zwycięski RBI (odbicie po którym zbiegł punkt) zdobył Krzysztof Jurek, ustalając wynik na 4:3. Drugi mecz mimo początkowego prowadzenia Gepardów - nawet 0:3 w 3. zmianie - miał bardziej jednostronną końcówkę na korzyść Centaurów. Spotkanie mogło zakończyć się nawet w 6 zmianie, ale przy pełnych bazach i 1 oucie kolejnych dwóch pałkarzy pokonał Mariusz Paprocki. Ostateczny wynik to 12:4.

Centaury odniosły trzecie i czwarte zwycięstwo w sezonie i zajmują 4. miejsce razem z Silesią Rybnik.